ROK

./i/slide_23.jpg ./i/slide_26.jpg ./i/slide_24.jpg ./i/slide_32.jpg ./i/slide_20.jpg

Młodzi wirtuozi zagrali w Drozdowie

Pianista Jan Walczak zachwycił słuchaczy podczas sobotniego koncertu XXV Międzynarodowego Festiwalu Muzyczne Dni Drozdowo-Łomża. Zaledwie 18-letni wirtuoz z Gdańska zagrał w salonie Muzeum Przyrody recital złożony z klasycznych i współczesnych arcydzieł, przygotował też, specjalnie na tę okazję, kompozycję Witolda Lutosławskiego. – Możliwość zagrania w tak niezwykłym miejscu jest dla mnie dużym wyróżnieniem i sprawia mi ogromną radość – mówi Jan Walczak, dodając, że wykonanie Etiudy nr 2 to jego ukłon w stronę kompozytora. W dawnej siedzibie Lutosławskich zagrała też zambrowianka, pianistka Małgorzata Marczyk, która wystąpiła w duecie z wiolonczelistką Anną Wróbel.

Młodzi wiekiem, lecz bardzo utalentowani i imponujący już umiejętnościami pianiści występują podczas festiwalu Muzyczne Dni regularnie. Festiwalowa publiczność ma jeszcze w pamięci ubiegłoroczny recital  Artura Sychowskiego, który w drozdowskim kościele wykonał klasyczne oraz autorskie kompozycje, wzbogacając je licznymi improwizacjami. Tym razem Jacek Szymański do udziału w koncercie W kolejce do sławy zaprosił pianistę na wskroś klasycznego: pochodzącego z muzycznej rodziny ucznia przedostatniej klasy II stopnia Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej im. Feliksa Nowowiejskiego w Gdańsku i dr hab. Elżbiety Pasierowskiej-Kołodziej, zwycięzcę wielu krajowych i zagranicznych konkursów, np. w Nicei, Mediolanie czy na Malcie. 
– Rodzice obydwoje są po fortepianie w Akademii Muzycznej w Gdańsku – mówi Jan Walczak. –  Dlatego to oni jakby zapoczątkowali moją edukację w tym kierunku, natomiast już sam podjąłem decyzję o tym, że chcę kontynuować naukę w II stopniu szkoły muzycznej.
O tym, że była to decyzja ze wszech miar słuszna świadczą nie tylko liczne sukcesy, ale też klasa i umiejętności młodziutkiego pianisty, popisowo interpretującego w wirtuozowskim stylu i bez posiłkowania się zapisem nutowym, utwory z różnych epok, od baroku do współczesności: Sarabandę i Gigue z III Suity angielskiej g-moll BWV 808 Jana Sebastiana Bacha, dzieła Ferenca Liszta, Impromptu B-dur op. 142 nr 3 Franciszka Schuberta, Etiudę  nr 2 Lutosławskiego, słynne Scherzo b-moll op. 31 Fryderyka Chopina i arcytrudną, czteroczęściową Suitę op. 14 Beli Bartóka  – nic dziwnego, że jego recital zakończyły długotrwałe owacje i bis.
– Występy w ramach jakichś festiwali czy solowe recitale zdarzały mi się już wcześniej – mówi Jan Walczak. – Ogromne znaczenie ma jednak dla mnie fakt, że gram dziś w dworze Lutosławskich, bo Witold Lutosławski jest jednym z najwybitniejszych polskich kompozytorów i bardzo cenię jego twórczość. W przyszłości chciałbym poświęcić się zawodowo muzyce, ale nie myśleć o niej jako o zawodzie, bo jest to bardziej moja pasja. Jest to taki element, bez którego nie wyobrażam sobie życia i muzyką chciałbym się zajmować w przyszłości – a czy to będzie gra solowa, w zespole kameralnym, koncertowanie, pedagogika, lub jeszcze inna działalność związana z muzyką, to zobaczymy, co przyniesie przyszłość.

Muzyczna droga utalentowanej zambrowianki
Podobną drogę ma już za sobą Małgorzata Marczyk: absolwentka Wydziału Instrumentalno-Pedagogicznego w Białymstoku Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina, doskonaląca również swe umiejętności w Estonian Academy Of Music And Theatre w Tallinie czy w Royal College Of Music w Londynie. Obecnie młoda pianistka regularnie koncertuje – choćby w Drozdowie grała już miesiąc temu, podczas koncertu Polska muzyka fortepianowa, pracuje z wokalistami na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina oraz kształci swych następców w Państwowej Szkole Muzycznej I stopnia im. Witolda Lutosławskiego w Zambrowie.
– Skłoniło mnie do tego takie poczucie lokalnej misji – mówi Małgorzata Marczyk. – Jest mi z tym bardzo dobrze, w pełni się w tym realizuję i nie wyobrażam sobie w tym momencie zmiany miejsca zamieszkania i innego miejsca pracy.
Tym razem pianistka wystąpiła w Drozdowie z wiolonczelistką Anną Wróbel, z którą gra w duecie już od trzech lat, popisowo wykonując Fantazję na tematy z opery Legenda Bałtyku Feliksa Nowowiejskiego oraz Rapsodię węgierską Davida Poppera.
– Występ podczas tego festiwalu jest dla mnie ogromnym przeżyciem, bo w Drozdowie bywałam już od dziecka – mówi Małgorzata Marczyk. – Jestem absolwentką szkoły muzycznej imienia Witolda Lutosławskiego w Zambrowie i doskonale pamiętam wycieczki organizowane przez pana dyrektora do tego cudownego miejsca, w którym mam dzisiaj przyjemność wystąpić z Anią Wróbel.
– Jestem w Drozdowie pierwszy raz i to miejsce od razu mnie urzekło – dodaje warszawianka Anna Wróbel, pochodząca z muzycznej rodziny i kolejna w niej wiolonczelistka. – Pani z muzeum oprowadziła mnie po zakątkach domu Lutosławskich, więc od razu stwierdziłam, że podróże kształcą, opłacało się tu przyjechać i zobaczyć tak urokliwe miejsce, o którym dotychczas nie wiedziałam – jestem naprawdę pod wrażeniem i cieszę się, że tu jestem!

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka – Chamryk

www.4lomza.pl

2018-07-09 11:28 Opublikował: Administrator

Regionalny Ośrodek Kultury w Łomży - Instytucja Kultury Powiatu Łomżyńskiego


ul. Małachowskiego 4
tel. 086 219 01 11, 86 219 02 00
fax. 086 219 01 11 E-mail:rok@4lomza.pl
Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin